czwartek, 29 listopada 2012

Morskie klimaty w kolorach tęczy

no i cóż więcej dodać wszyscy widzą czym się zajmuję , kolory coraz to inne ale liczę na to że jeszcze niejedne wyprodukuję :) a niedługo Candy :) zaglądajcie bo warto będzie wygrać prezent pod choinkę


PS. Za oknem ciemno , buro i odzywa się brak słońca w moim organizmie , trzeba będzie iść po witaminy do lekarza albo jakieś naświetlania sobie zafundować .

niedziela, 25 listopada 2012

Sylvi raz jeszcze

Kolejny płaszczyk sylvi , rozmiar 38 , 1600 metrów włóczki Merino Bulky kolor 7003 ecru dostępnej w e-dziewiarce , druty 7 mm tym razem drewniane Knit Pro . Pogoda wreszcie pozwoliła zrobić jego fotkę a tymczasem na drutach kolejne dwie pary rękawiczek , chusta i sweterek :)





sobota, 17 listopada 2012

Prosta bluzeczka z erratą w tle

Ta bluzeczka powstała dla pewnej Ani , która mam nadzieję przyśle mi zdjęcie ze sobą w środku :) i wtedy zrobię erratę do posta . Sweterek ciężko się fotografował bo nijak się miał jego rozmiar do rozmiaru mojego manekina . Włóczka to Alize cashmira fine , druty HH 3,75 i niecałe
cztery motki poszły na rozmiar hmm na razie nie zdradzę dopóki właścicielka zgody nie wyrazi . Na podstawie tej bluzeczki teraz ona będzie uczyła się robić sweterek dla siebie . Opis istnieje tylko na moich kartkach i będzie podstawą dla Ani do nauczenia się jak zrobić coś dla siebie :) Pozdrawiam


wtorek, 13 listopada 2012

Tęczowe koniki :) czyli jak nie dać się jesiennej depresji

Tym razem jak to ja postanowiłam zrobić je troszkę po swojemu bo jakoś tak nie bardzo ażurek mi do nich pasował . Dlatego początkiem rękawicy stał się tak zwany łotewski warkoczyk . Druty HH 2 mm i włóczka ta sama co poprzednie Hippocampusy tylko inny jej kawałek czyli coś co mnie pasowało najbardziej. Kolory są mocne i energetyczne i wywołały na mojej twarzy dawno niebywały tutaj uśmiech.Tymczasem :)





piątek, 9 listopada 2012

Still czyli temat rzeka ... znów ... Telegram

Powstał jeszcze jeden stop pokażę bo szkoda nie pokazać stop robię już ten model na pamięć stop włóczka alpaka 0517 stop druty HH 3,25 mm stop nadrabiam zaległości stop prawie już na bieżąco stop jeszcze tylko rękawy do jednej bluzeczki zaległości stop pozdrawiam stop Bernadetta stop

środa, 7 listopada 2012

Historia pewnej rękawicy

Historia ta zaczęła się jakiś czas temu kiedy pewnej miłej osobie spodobał się pewien projekt na Raverly a projekt ten to był Hippocampus . Wszystko skomplikowało się kiedy włóczki jaką zaleca się do ich wytworzenia nie można było dostać w POlsce ale....... dla chcącego nic trudnego i w końcu doszły śliczne moteczki Kaunii effectgarn 8/2 dwa moteczki co ciekawe obydwa to są moteczki tej samej nitki ale inaczej nawinięte :)
Potem zaczęła się praca i .... było to tak









A dzisiaj już są w drodze do osoby której ogrzeją łapki w te zimne dni :)






wtorek, 9 października 2012

Still Light kolejny raz

Still Light stał się chyba moim nałogiem . To już kolejny włóczka znowu Malabrigo Sock tym razem 856 azules. Druty HH 3,25 mm . Waga sweterka 378 gram rozmiar 38/40 . W robocie kolejny still :) tym razem szary i znowu nie dla mnie :)

poniedziałek, 8 października 2012

Mój Dzień Babci 8 października 2012

Tylko tyle i więcej nie trzeba . Godzina 4.05 . I życie zatacza kolejny krąg , rodzą się nowe uczucia ...



piątek, 21 września 2012

Still light jesiennie

Mój kolejny Still light nie wiem już który a w planach kolejne dwa . Tym razem włóczka Malabrigo sock 611 raverly red , jest cudna . Sweterek ,jak za każdym razem, trochę inny. Te kieszenie to już moja pasja i w każdym kolejnym staram się je zrobić jeszcze lepiej :) Druty to HiyaHiya 3,25 mm rozmiar sweterka 38/40 włóczki dokładnie 367 gram . A u mnie dzisiaj piękne słońce chociaż zimno. Serdecznie pozdrawiam z powrotem do drutów chociaż szycie się szyje i za jakiś czas znowu coś się pojawi

piątek, 31 sierpnia 2012

Dalsze wieści z dziedziny szycia i życia ...

Jak dotąd nadal więcej szyję jak robię na drutach . Ostatnio jednak w związku z pobytem w szpitalu ani to ani to nie było w temacie więc pokażę Wam to co uszyłam przed pójściem do miejsca gdzie chodzi się jak się musi i gdzie człowiek zaczyna cieszy się że nie jest chory .

Ta sukienka pierwotnie miała być dłuższa ale jakoś mnie podkusiło i jest minimalnie przed kolanko ale lubię ją bardzo

Kolejna to jedna z wersji sukienki z wodą z przodu jest bardzo fajna na ciepłe dni i za pewne w przyszłym roku w lecie również będzie mi dobrze służyła

No i powstały też przy wielkim udziale Natalii bluzeczki dla niej :) wszystko oprócz zeszywania na maszynie dzielnie robiła sama , jestem z niej dumna