Morze Czarne jak zawsze ciepłe :) a pogoda taka że tutaj chyba jakbym w Polsce zdecydowała się na urlop to bym oszalała ale nie tylko się opalałam , coś także zwiedzałam . Zobaczyliśmy Kaliakrę .
Niepowtarzalny Ogród botaniczny na skale
Pływaliśmy łodzią po Morzu Czarnym o zachodzie słońca
Zobaczyliśmy też Kamienny Las , którego historia powstania wcale nie jest jeszcze do końca odkryta a wersji jest jakieś kilkadziesiąt:)
To zdjęcie w kamieniu zakochanych mającym kształt serduszka
To podobno miejsce o największej energii
I obowiązkowy Kamienny Monastyr
Ale większość czasu cieszyliśmy się słońcem i smażyli ciałka na ciepełku . dobrze się bawili , późno chodzili spać i cieszyli się wolną chwilą tak rzadką w życiu
NA koniec w drugim dniu powrotu wpadliśmy na miłą chwilę do Tokaju , aby zakupić i spożyć to z czego Tokaj słynie ...........
No i to byłoby na tyle , bo na ten czas front robótkowy został zupełnie zarzucony i dosłownie ani jeden raz nie miałam drutów w łapkach :)